Pod rynkiem Sandomierza kryje się niemal pół kilometra podziemnych korytarzy i piwnic, które przez wieki służyły kupcom jako magazyny na wino, sól i śledzie. Dziś ten labirynt można przejść z przewodnikiem, słuchając legend o Halinie Krępiance i oglądając eksponaty od narzędzi tortur po kolekcję porcelany z Ćmielowa. Zwiedzanie trwa około 45 minut i zabiera w podróż przez kilka kondygnacji podziemnego miasta.
Warto wyjaśnić od razu – nazwa „Podziemna Trasa Turystyczna Ucho Igielne” może mylić. To dwa osobne obiekty. Podziemna Trasa to system piwnic pod Starym Miastem, a Ucho Igielne (Furta Dominikańska) to wąski przesmyk w dawnych murach obronnych, położony przy ulicy Zamkowej. Oba warte zobaczenia, ale każde z innego powodu.
- podziemne korytarze z historią
- eksponaty od tortur po porcelanę
- multimedialna wystawa 'Legendarna Komnata'
- przewodnicy z pasją opowiadający o legendach
- unikalne połączenie sztuki i historii
Historia podziemi – od kupieckich magazynów do turystycznej atrakcji
Korytarze i komory powstawały od XV do XVII wieku. Kupcy drążyli je pod swoimi kamienicami, tworząc chłodne składy na towary. Z czasem podziemia rozrosły się w wielokondygnacyjny labirynt, o którym krążyły legendy – podobno ciągnął się aż do podmiejskich wiosek, a nawet pod dno Wisły do zamku w Baranowie Sandomierskim.
W burzliwej historii miasta lochy dawały mieszkańcom schronienie podczas najazdów. Ale stały się też przyczyną problemów. W 1963 roku zaczęły się zapadliska i awarie budowlane. Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie opracowała program ratowania Starego Miasta, a rok później rozpoczęto prace zabezpieczające. Połączono piwnice, omurowano, zabezpieczono konstrukcyjnie. Część wyrobisk trzeba było zlikwidować, ale 470 metrów pozostawiono i w 1977 roku udostępniono turystom.
Według legendy w podziemiach zginęła Halina Krępianka – bohaterka, która zaprowadziła w głąb lochów Tatarów, ratując miasto przed najazdem. Jej historia towarzyszy zwiedzającym w formie nagrania audio.
Co zobaczyć podczas zwiedzania Podziemnej Trasy
Trasa prowadzi przez kilka kondygnacji – najgłębsza komora znajduje się 12 metrów poniżej poziomu rynku. Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem w grupach, co ma sens – bez opowieści i kontekstu to po prostu ciemne korytarze.
Na trasie czeka kilka wystaw. Sala Katowska z narzędziami tortur przypomina o mroczniejszych stronach dawnego wymiaru sprawiedliwości. Można zobaczyć kolekcję porcelany z Fabryki AS Ćmielów, rzeźby Karola Badyny (absolwenta krakowskiej ASP), wystawę poświęconą winiarstwu sandomierskiemu oraz narzędzia pracy górników – tych samych, którzy zabezpieczali podziemia przed zawaleniem.
W 2007 roku trasę wydłużono o wyremontowane pomieszczenia pod Kamienicą Oleśnickich. Nowością jest „Legendarna Komnata” – wystawa multimedialna z efektami świetlnymi i klimatyczną muzyką, prezentująca legendarne postacie związane z miastem. Można też zobaczyć podziemia z lotu ptaka dzięki nowoczesnej technologii.
Ucho Igielne – wąski przesmyk w murach miasta
Furta Dominikańska, zwana Uchem Igielnym, to ostatnia zachowana furta miejska w Sandomierzu. Znajduje się między ulicą Zamkową a Podwalem Górnym i rzeczywiście przypomina kształtem ucho igły – zwężona u dołu, rozszerza się ku górze. Pod furtą mógł zmieścić się jeden jeździec na koniu.
Dawniej łączyła dwa klasztory dominikanów – jeden wewnątrz murów obronnych, drugi poza nimi. Pełniła też funkcję obronną, umożliwiając szybkie ukrycie się za murami miasta. Dziś to jedno z najchętniej fotografowanych miejsc w Sandomierzu, popularne podczas sesji ślubnych.
Miejscowa legenda głosi, że przechodząc przez Ucho Igielne od dołu do góry można pomyśleć sobie życzenie, które się spełni. Podobno furta może się zamknąć, gdy przejdzie przez nią osoba mająca wiele na sumieniu.
Dla kogo ta atrakcja
Podziemna Trasa sprawdzi się dla rodzin z dziećmi – korytarze i komory robią wrażenie, a opowieści przewodnika trzymają uwagę. Miłośnicy historii docenią kontekst i legendy związane z miastem. Nie jest to jednak miejsce dla osób z klaustrofobią czy problemami z poruszaniem się – trzeba schodzić i wchodzić po schodach, a korytarze bywają wąskie.
Zwiedzanie zajmuje około 45 minut, choć warto zarezerwować godzinę z zapasem. Temperatura w podziemiach utrzymuje się na stałym poziomie przez cały rok, więc latem daje przyjemne ochłodzenie, zimą warto mieć kurtkę.
Informacje praktyczne – ceny, godziny otwarcia, dojazd
Wejście do Podziemnej Trasy znajduje się przy ulicy Oleśnickich, w bocznej uliczce od Rynku (dziedziniec Kamienicy Oleśnickich). Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem – trzeba przyjść do kasy, kupić bilet i dostać informację o godzinie następnego wejścia grupy.
Czas zwiedzania: około 40-45 minut
Długość trasy: 470 metrów
Głębokość: do 12 metrów poniżej poziomu rynku
Ceny biletów – aktualne informacje dostępne na oficjalnej stronie Podziemnej Trasy Turystycznej. Warto sprawdzić promocję 2w1, która obejmuje zwiedzanie podziemi oraz film „Sandomierz – Królewska Opowieść”.
Dojazd do Sandomierza: Miasto leży przy skrzyżowaniu dróg krajowych nr 77 (Lipnik-Przemyśl) i 79 (Warszawa-Bytom). Z Kielc to 94 km drogą krajową nr 74 przez Opatów, następnie drogą nr 77. Parking przy Uchu Igielnym w niedziele bywa darmowy, choć za parking przy Zamku pobierana jest opłata.
Ucho Igielne można zobaczyć spacerując po Starym Mieście – znajduje się przy Podwalu Górnym. Z Ucha Igielnego wąwozem Świętego Jakuba można dojść do kościoła św. Jakuba, a dalej brukowaną ulicą Staromiejską do kościoła św. Pawła i wąwozu Królowej Jadwigi.
Podziemna Trasa to punkt, po którym często liczy się liczbę turystów odwiedzających Sandomierz rocznie. Głosy co do tego, czy to największa atrakcja miasta są podzielone – konkurencję stanowią Brama Opatowska, Zamek czy malowniczy Rynek. Ale jeśli ktoś lubi historie i legendy, podziemia warto odwiedzić.
